Skąd ten blog?

Dzień dobry Wszystkim,

blog ten powstał z myślą o naszych przyjaciołach i rodzinie… aby wiedzieli o tym co się z nami dzieje podczas pobytu w Arabii Saudyjskiej. 

Wiadomo… kraj dziki, pustynny, dziwnych praw, braku tolerancji, ropy, bogactw,  zróżnicowania kulturowego, kraj smacznego jedzenia i przypraw ...a za progiem potencjalne  konflikty: Syria, Iran, Irak, Egipt, Turcja,  Liban, itp.  Terroryzm..?

To podstawowe hasła, które tkwiły w naszych głowach przed przyjazdem do Al Khobar, położonego nad Zatoką Perską. 

Dzień po dniu weryfikujemy rzeczywistość i potwierdzamy, bądź obalamy powyższe tezy. Pole do popisu ma szczególnie Marta, która doświadcza zamknięcia w klatce i braku praw… 

Życzymy Wszystkim miłej lektury,

Marta i Mariusz

14 komentarzy do “Skąd ten blog?

  1. Gdyby nie Twoj komentarz nigdy nie trafilbym na Twojego bloga. Znam inny http://arabiasaudyjska.blogspot.ch tez fajny;)
    mam pytanie: czy do Arabii wjechales na wize turstyczna czy pracownicza? Zawsze chcialem tam pojechac ale wiz turytsycznych prawie sie nie nie wydaje, teraz cos ruszylo i jesli poleci sie Saudi Airlines + zorgaanizuje 7 osobowa grupe mozna dostac wize turystyczna.. dzieki za wskazowki

    • Faktycznie, jest to ciekawy blog :) Na pewno z innego punktu widzenia.

      Wizy turystyczne faktycznie nie są wydawane… Tutaj nie ma czegoś takiego jak TURYSTYKA. Ewentualnie turystyka religijna..albo osób, które tutaj są… i pracują. Ciężko np. kupić typowe saudyjskie pamiątki.
      Nie mam pojęcia jak wygląda z wizami turystycznymi, ja jestem na visit visa i czekam na wydanie working visa.

      O możliwości podróży 7 osób i wizy dla nich jeszcze nie słyszałem.

      Tak czy siak najtrudniej jest dostać wizę dla kobiet poniżej 35 roku życia. Wtedy nawet o wizę biznesową bardzo ciężko.

  2. Witam,

    Chciałabym zachęcić do promowania wydarzenia, które może zainteresować czytelników bloga.

    INFOPRESS: Dzień z życia Hebronu – świat ludzi i zwierząt

    Fundacja Czarna Owca Pana Kota we współpracy z księgarnią Massolit Book & Cafe zaprasza na spotkanie z Martyną Urbańczyk „Dzień z życia Hebronu – świat ludzi i zwierząt”.
    Odbędzie się ono 10 czerwca 2014, we wtorek, o godz. 18 w księgarni Massolit Books&Cafe, Kraków, ul. Felicjanek 4.

    Na spotkaniu przeniesiemy się do Hebronu, starego miasta znajdującego się na terytorium Autonomii Palestyńskiej. W akcie złamania prawa międzynarodowego miasto to zostało podzielone na dwie strefy: kurczącą się palestyńską H1 oraz H2, w której sukcesywnie postępuje izraelska kolonizacja.
    Swoje obserwacje, przemyślenia i uczucia związane z pobytem w oddzielonym od nas wysokim murem i drutem kolczastym świecie złamanym okupacją, sytuacją ludzi i zwierząt przedstawi Martyna Urbańczyk, aktywistka prozwierzęca oraz wegańska podróżniczka. Na spotkaniu spróbujemy także odpowiedzieć na pytanie: czy podróżowanie do Autonomii Palestyńskiej na zachodnim brzegu Jordanu jest bezpieczne i potrzebne?

    Dziękujemy księgarni Massolit Book&Cafe za użyczenie przyjaznej przestrzeni!

    Zapraszamy na spotkanie!

    dziękuje i pozdrawiam

    • WIELKIE DZIĘKI !! :) Cieszę się, że ktoś to czyta…a tym bardziej w pracy :) Tym samym przyczyniam się do zrelaksowania Darka…czyli w rozrachunku ostatecznym..do zwiększenia produktywności! ;) Big Up!

  3. Fajny blog, dopiero teraz trafiłam, a szukam od ponad roku czegoś na temat Saudi. Wybieram się również od roku, idzie jak po grudzie, mimo że praca załatwiona przez agencję..właściwie nie wiem czy dotrę, bo dostać się do Arabii, to jak do samego raju..same trudności..ale jak w końcu dolecę to może dam radę przetrwać 2 lata jako pielęgniarka w Jedah???:):)
    Pozdrawiam serdecznie:)
    Ania

    • Dziękujemy za miłe słowa. Fakt, faktem dostać się tutaj niełatwo. Taki kraj… ale na pewno nie raj :) Gdybyś potrzebowała jakiejś pomocy albo porady po prostu pytaj. Postaramy się pomóc jak tylko możemy. Powodzenia!! Jeddah i okolice to dość ciekawy region do „zwiedzania”. Marta i Mariusz

      • Dzięki wielkie :-) Ten wyjazd to dla mnie duże wyzwanie,ale i fantastyczna okazja do nauczenia się czegoś nowego w zawodzie. Religia i kultura trochę szokują,ale trzeba iść do przodu. Pytań mam wiele,nie chcialabym Was zanudzic ;)))
        Pozdrawiam,
        Ania :-)

    • Aniu, sama „wybieram się” do Jeddah- i również idzie mi jak po grudzie. Tyle, że mam już doświadczenie w Saudi i da się przeżyć, a nawet jak człowiek wyjedzie to potem robi wszystko aby wrócić :P. Jesli chcesz sie wymienić doświadczeniami, chętnie się skontaktuję z tobą.

      • Bardzo chętnie:))) podaję mój adres email anmateka@gmail.com
        Będę wdzięczna za każdą podpowiedź, bo zaczyna mi się tzw. zjazd nastroju i mam ochotę zrezygnować z pracy i całego wyjazdu..
        Pozdrawiam
        Ania:))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>