30 oznak, iż jesteś już za długo w Arabii Saudyjskiej

Razem

 

Witajcie Alahalalomaniacy,

Z góry przepraszamy za mały poślizg w publikacji… siły wyższe.

Nadszedł czas na dłużej opuścić Arabię Saudyjską… czy  wrócę/cimy? Nie wiemy. Wszystko okaże się w najbliższych miesiącach.

Marta kiedyś rzekła:

„Arabia Saudyjska jest jak durian… można i warto spróbować, ale by karmić się tylko tym – ciężko”

Poniżej przedstawiamy 30 oznak, które mówią, iż za długo przebywa się w tym kraju… Miało być 10… ale wyszło jak wyszło ; )

  1. Nie budzisz się już na pierwszą (Fajr) modlitwę.
  2. Nie zauważasz pozostałych modlitw (Dhuhr, Asr, Maghrib, Isha), chyba że właśnie oglądasz film i trzeba zrobić głośniej, bo zawodzą w meczecie obok.
  3. Jak zdarzy ci się (jakimś cudem), że będziesz podróżował samochodem, którego siedzenia i dywaniki nie są zawinięte w folię, czujesz się nieswojo.
  4. Nie przychodzi ci już nawet do głowy, żeby odkręcać kurek z napisem „hot”. Woda z tego drugiego jest wystarczająco gorąca (tak, nawet do zmywania naczyń), a w południe wręcz wrząca.
  5. Mówisz „szukran” (dziękuję po arabsku) nawet do Filipińczyków.
  6. Twoją ulubioną aplikacją w komórce i stroną www jest „IslamicFinder” (najdokładniejsza witryna z godzinami modlitw).
  7. „Allahu Akbar” to dla ciebie wyrażenie o takim samym ładunku emocjonalnym, jak „groszek z marchewką” (chociaż… lubimy groszek z marchewką, to może jak… „kartonowe pudełko”).
  8. (Kobieta): wyleczyłaś się z myśli „nie mam się w co ubrać”. „Mała czarna” jest dobra na każdą (!) okazję.
  9. (Mężczyzna): możesz z czystym sumieniem powiedzieć, że zawsze zwracasz uwagę głównie na oczy kobiety (nie cycki czy tyłek).
  10. (Kobieta): gdyby jakiś mężczyzna odpowiedział na twoje powitanie poczułabyś się wstrząśnięta i zmieszana.
  11. Jak mówisz komuś skąd jesteś, nie zakładasz, że Polak, którego zna twój rozmówca to Jan Paweł II lub Lech Wałęsa, to zawsze jest Robert Lewandowski (i Adrian Mierzejewski).
  12. Nie dajesz się już podpuścić na spróbowanie czegoś w sklepie podczas ramadanu (za co zyskujesz sympatię).
  13. W sezonie masz w domu 4 kartony różnych rodzajów świeżych daktyli.
  14. Zapomniałeś już, że piwo może mieć procenty.
  15. Weekend to dla ciebie piątek i ew. sobota.
  16. Stojąc na przejściu dla pieszych tak samo uważnie rozglądasz się na czerwonym, jak na zielonym świetle (chociaż może w przypadku tego drugiego uważniej).
  17. Nie słyszysz już szumu (usłyszysz za to jego brak, jak wrócisz do mieszkania w Polsce).
  18. Nie pamiętasz już co to koncert, kino, teatr,… las.
  19. (Kobieta): opieprzasz swojego faceta, że cię przytula w miejscu publicznym (pomijając fakt, iż nie wypada (!), takie zachowanie powoduje, że czarna gorąca płachta dokładniej otula twoje spocone ciało – zabrzmiało seksownie, czy mi się wydaje? ; ) skończmy z tymi grzesznymi pomysłami, bo nas mutawa zamknie! ; ) ).
  20. Dziwisz się, że kogoś dziwi istnienie policji religijnej (Policja Obyczajowa, Mutawa, znana także jako Komitet Krzewienia Cnót i Zapobiegania Złu).
  21. (Mężczyzna, „biały”, z dredami) przyjmujesz już za normę, że ludzie uśmiechają się do ciebie na ulicy i zagadują.
  22. (Kobieta) przyzwyczaiłaś się już, że jesteś powietrzem. Nikt nie zagaduje, stara się nie patrzeć, nawet jak uważa, iż powinnaś mieć zakryte włosy nie powie tego tobie, tylko twojemu mężowi.
  23. Jeżeli idąc ulicą nie minąłeś 3 salonów fryzjerskich zastanawiasz się, czy nie teleportowałeś się do innego kraju. Oczywiście fryzjerów dla mężczyzn i golibrodów (brzytwami działają, co można podziwiać przez witrynę); fryzjerki są poukrywane (na tyle skutecznie, iż nie zauważyliśmy żadnej).
  24. Chcąc kupić abaję jedziesz na ulicę „abajową”, chcąc kupić telefon na ulicę „komórkowo-tabletową”, a po biżuterię oczywiście na ulicę „jubilerów”, bo to przecież normalne, że sklepy z tego samego rodzaju asortymentem są obok siebie tworząc tematyczne ulice.
  25. Nie patrzysz już na ceny paliw. Wiesz, że 20 riali (ok. 20zł) spokojnie wystarczy na zatankowanie pełnego baku i napiwek dla pana tankującego.
  26. Jesz rękami i nie dziwi cię już folia zamiast talerzy w restauracjach.
  27. Wiesz, że zamawiając sok musisz trzy razy powiedzieć „no sugar”.
  28. Wiesz już, że zima to zima (bez względu na temperaturę). A jak jest zima, to ludzie chodzą w kurtkach i czapkach, a na ciebie w krótkim rękawku (mężczyzna) patrzą, jak na ufoludka (temperatura: 20 stopni).
  29. Zanim wrzucisz śmieci do kontenera trzy razy sprawdzasz, czy nie ma tam kota, żeby nie rzucić w niego workiem.
  30. Potrafisz stwierdzić „o, jak dzisiaj przyjemnie!” przy temperaturze 42 stopni.

To na razie na tyle… blog nie znika… ale mocno zwalnia na czas pobytu w Polsce. Nowe posty się pojawią (głównie podsumowujące) ale Allah jeden wie kiedy!

Pozdrawiamy gorąco… z Polski!

Marta i Mariusz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>